Szósta edycja programu Mój Prąd przynosi nie tylko rekordowy budżet, ale i nowe zasady dla przyszłych prosumentów. Sprawdź, które komponenty instalacji OZE są obecnie najbardziej wspierane przez program i co to oznacza dla Twojej inwestycji. W artykule analizujemy szczegółowo rozkład środków, zmiany w zasadach i realne szanse na dofinansowanie.
Mój Prąd 6.0
Program Mój Prąd to jeden z kluczowych elementów strategii energetycznej Polski. Celem programu jest wsparcie osób fizycznych w inwestycjach w odnawialne źródła energii, co w konsekwencji ma zwiększyć udział OZE w miksie energetycznym kraju, a także podnieść poziom autokonsumpcji energii. Nowa edycja – Mój Prąd 6.0, wystartowała 2 września 2024 roku i od razu stała się przedmiotem ogromnego zainteresowania.
Już w pierwszych miesiącach naboru wpłynęły dziesiątki tysięcy wniosków. Program ewoluował – od wsparcia dla samych instalacji PV do kompleksowego wspierania całych systemów prosumenckich, uwzględniających magazyny energii, magazyny ciepła oraz elementy zarządzania energią w domu. Zmieniły się również kwoty dotacji i warunki przyznawania środków.
Rekordowy budżet
Szósta odsłona programu otrzymała budżet w wysokości 1,85 miliarda złotych, co czyni ją największą pod względem finansowym edycją w historii programu. Środki zostały zabezpieczone w ramach działania 2.2 „Rozwój OZE” programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS).
Taka skala wsparcia została podyktowana rosnącym zainteresowaniem inwestycjami w energię odnawialną, a także potrzebą modernizacji domowych systemów energii w kierunku większej niezależności od sieci publicznej. Co ważne, w przeciwieństwie do wcześniejszych edycji, obecna wersja zakłada też dofinansowanie na technologie zwiększające efektywność i magazynowanie energii, co odpowiada na aktualne wyzwania rynku.

Dominacja magazynów energii – gdzie trafiają największe środki?
Dotychczasowe dane pokazują wyraźnie: największą część środków w Mój Prąd 6.0 pochłaniają magazyny energii elektrycznej. Z 91 978 wniosków złożonych do maja 2025 roku, ponad 44 000 dotyczyło magazynów energii, co przełożyło się na alokację ponad 700 milionów złotych. Dla porównania, instalacje fotowoltaiczne stanowią tylko część wniosków, a pozostałe środki są rozdzielane między magazyny ciepła i systemy zarządzania energią.
To nieprzypadkowe, bo zgodnie z założeniami nowej polityki energetycznej, kluczowe stało się nie tylko pozyskiwanie, ale również efektywne wykorzystanie energii. Magazyny pozwalają gromadzić nadwyżki energii wyprodukowanej w ciągu dnia i wykorzystywać je wieczorem, gdy zapotrzebowanie jest największe. To zwiększa autokonsumpcję, zmniejsza straty i redukuje obciążenie sieci dystrybucyjnej.
Jak skorzystać z dofinansowania
Program jest przeznaczony dla osób fizycznych, które produkują energię na własny użytek i są właścicielami lub współwłaścicielami budynków mieszkalnych. Konieczne jest rozliczanie się z energii elektrycznej w systemie net-billing oraz posiadanie zawartej umowy kompleksowej z operatorem sieci. Nowością jest wprowadzenie obowiązku inwestycji w magazyn energii lub ciepła dla wszystkich nowych instalacji zgłoszonych po 1 sierpnia 2024 roku. Dofinansowanie obejmuje wyłącznie urządzenia i systemy kupione po 1 stycznia 2021 roku. Co istotne, nie można uzyskać wsparcia na elementy wcześniej objęte dofinansowaniem z innych programów, chyba że zostały wymienione na nowe lub stanowią część rozbudowy istniejącej instalacji.
W pierwszych edycjach Mój Prąd głównym celem była popularyzacja mikroinstalacji PV. Obecnie jednak widać przesunięcie akcentu – celem nie jest już samo wytwarzanie energii, ale także zwiększenie jej wykorzystania na miejscu i minimalizacja strat. Dlatego tak silnie wspierane są obecnie magazyny energii i elementy inteligentnego zarządzania domową energetyką.
W praktyce oznacza to, że osoby inwestujące tylko w fotowoltaikę mogą liczyć na niższy poziom wsparcia – maksymalnie 6 000 zł. Dopiero inwestycje zintegrowane, obejmujące także magazyn energii lub ciepła, kwalifikują się do wyższego dofinansowania – nawet 23 000 zł w przypadku kompleksowych rozwiązań. To silny impuls do tego, by myśleć o systemie energetycznym jako całości, a nie o pojedynczych komponentach.

Co czeka program Mój Prąd?
Biorąc pod uwagę ogromne zainteresowanie i stale rosnącą liczbę wniosków, nie jest wykluczone, że program zostanie ponownie rozszerzony. Można się również spodziewać dalszej ewolucji w kierunku rozwiązań integrujących produkcję, magazynowanie i zarządzanie energią.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada kontynuację inwestycji w sektor OZE, a program Mój Prąd ma pozostać jednym z jego filarów. Istotną rolę mogą w przyszłości odegrać także nowe technologie, takie jak inteligentne falowniki, systemy predykcyjne zarządzania energią, a nawet małe instalacje wiatrowe i hybrydowe.

